zamknij reklamę

Była ambicja...zabrakło goli...

Była ambicja...zabrakło goli...

"Gwiazda" Starogród przegrała w Kończewicach z liderem rozgrywek "Cyklonem" Kończewice 0:2,choć do 85min meczu wynik był sprawą otwartą,a nasi piłkarze od 18 minuty grali w...10.

Początek spotkania to zaskoczenie gospodarzy naszą postawą na boisku. Nasz zespół od pierwszego gwizdka sędziego ruszył pressingiem na rywali i już w 1 minucie meczu idealną piłkę na głowę Kacpra Szulca zagrał Daniel Pawłowski,Kacper oddał strzał lecz bramkarz gospodarzy wyszedł z tego pojedynku górą. Widać było zakłopotanie w szeregach lidera rozgrywek bo zanotowali oni kilka strat i niedokładnych podań. Zapowiadało się na dobre wejście naszej drużyny w mecz. Niestety już w 6 minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Cyklon objął prowadzenie,a błąd w kryciu popełnił jeden z naszych zawodników. Po tym golu gra nieco się zaostrzyła,a sędzia prowadzący spotkanie co chwilę musiał odgwizdywać faule. Bądź co bądź walki nie można było odmówić naszym chłopakom. 18 minuta meczu była kluczowa dla pozostałej części spotkania. Prostopadła piłka z głębi pola mija naszych zawodników i próbujący ratować całą sytuację nasz obrońca wchodząc wślizgiem fauluje napastnika z Kończewic,a sędzia odgwizduje faul i karze naszego zawodnika czerwoną kartką...Od tej pory gramy w dziesięciu. Do końca pierwszej połowy wynik nie uległ zmianie. Wbrew oczekiwaniom kibiców gospodarzy zgromadzonym na stadionie,którzy byli pewni tego,że zaraz mecz się rozstrzygnie na dobre nic takiego nie miało miejsca!  To "Gwiazda" w 2 połowie popełniała mniej błędów niż "Cyklon" i pomimo zdecydowanej przewadze przy utrzymywaniu się przy piłce lider rozgrywek nie potrafił żadnej akcji składnie wykończyć bo albo na przeszkodzie byli nasi obrońcy,albo nasz bramkarz,który w kilku sytuacjach uratował nasz zespół przed utratą bramki. Od początku 2 połowy Adama Ziemlewskiego zmienił Patryk Gackowski,a w 70 minucie Emila Nowaka zmienił Marko Gorczyca. Obaj zawodnicy wprowadzili trochę świeżości w grze naszego zespołu. W 75 minucie meczu po ładnej kontrze naszych zawodników Adam Cieśliński wyrównuje stan meczu,a dokładniej obrońca gospodarzy,który pod naciskiem naszego grającego trenera wpada z piłką do swojej bramki,lecz sędzia zawodów po konsultacji z sędzią liniowym bramki nie uznaje...Wg interpretacji sędziów nasz napastnik faulował obrońcę gospodarzy,co wg piłkarzy,jak i wielu kibiców na stadionie nie miało miejsca. Naszym zdaniem po prostu zostaliśmy skrzywdzeni. Sam sędzia widać było,że bardzo stresował się prowadząc te zawody. W 80 minucie w naszym zespole dokonana została ostatnia zmiana i tak Piotra Śmigielskiego zmienił Michał Matuła. Po nieuznanej bramce nasi zawodnicy jeszcze bardziej przycisnęli zespół gospodarzy jednak w 85 minucie nie zdążyli wrócić do szyków obronnych i "Cyklon" wbił nam bramkę na 2:0...Takim wynikiem zakończył się mecz. Biorąc pod uwagę fakt,że graliśmy z liderem,który nie doznał jeszcze goryczy porażki,a od 18 minuty graliśmy w 10 to naszym chłopakom należą się brawa za znakomitą grę defensywną,ambicję i wolę walki,dzięki czemu mecz ten na pewno kończyliśmy z uniesionymi głowami. Teraz czas na Stal.

Komentarze

Dodaj komentarz
do góry więcej wersja klasyczna
Wiadomości (utwórz nową)
Brak nieprzeczytanych wiadomości